chartumes
  W środku stycznia
 
Zima zaniemogła - Bóg wie czemu.
Słońce z mrozem toczy grę o sople.
Łąka chętnie wyszłaby spod śniegu.
Pochylony bałwan oparł się o miotłę.

Płot zaśpiewał mezzoforte stadem wróbli.
W środek stycznia znikąd wpadła wiosna.
Może chciała w ludziach coś obudzić
albo miała schadzkę z wiatrem w sosnach?

Poszeptała chwilę i odeszła.
Znowu zima chrzęści pod stopami.
Zawstydzona mróz na szybach wiesza
i na las opada ziarenkami.
 
 
  Desperaci 12085 odwiedzający  
 
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja